Klienci lubią wydawać swoje pieniądze w czystym, przyjaznym otoczeniu. Zadbaj więc, żeby teren wokół twojego sklepu nie był zaśmiecony – i porozmawiaj z sąsiednimi sklepami, aby zrobiły podobnie.

Zgodnie z literą przepisów (bo w praktyce sprawa jest bardzo zawiła), czystością i bezpieczeństwem otoczenia przylegającego do posesji sklepu zajmuje się właściciel budynku lub najemca (w zależności od tego, jak ten obowiązek został zapisany w umowie). Oznacza to, że w lato trzeba zamiatać, a w zimie odśnieżać chodnik. Ale za sprzątanie chodników i trawników publicznych odpowiada miasto. Jak często widać z codziennej praktyki, urzędnicy zamiast chwycić za miotłę lub wysłać ekipy wolą wymyślać wymówki. Choć wszyscy tracą na brudnym otoczeniu, najszybciej tracisz ty – klienci szybko uczą się omijać takie miejsca, a ty i tak musisz płacić czynsz za wynajem.

Taki przypadek ma miejsce w wielu miastach np. artykuł na ten temat pojawił się na miejskim portalu Jeleniej Góry. Jeden z przedsiębiorców komentował w nim, że w mieście rośnie brud, kosze są rzadko opróżniane i śmieci wysypują się z nich na chodniki. Zastrzeżenia padły również co do kolorystyki koszy, które nie zachęcają z korzystania z nich, i ogólnego sposobu wspierania handlu i drobnych usług przez miasto.

Dalecy jesteśmy od zdejmowania odpowiedzialności z władz miasta, ale jako przedsiębiorcy doskonale znamy podstawową zasadę: Nikt nie zadba o powodzenie naszego biznesu lepiej niż my sami.
Dlatego to po twojej stronie powinna leżeć troska o czystość otoczenia wokół twojego sklepu lub punktu usługowego. Znajdź dwa razy dziennie 10 minut, żeby przelecieć z miotłą chodnik, a wylewające się ze śmietnika przedmioty chociaż zebrać w plastikowy worek lub torbę i oprzeć o śmietnik. Daj dobry przykład sąsiednim sklepom, a może okaże się, że wspólnie możecie zrobić więcej i lepiej. Od narzekania na urzędników nikomu jeszcze nie przybyło pieniędzy.

(CBP)

Źródło: www.jelonka.com/news,single,init,article,70311