W sprzedaży chodzi nie tylko o przekazanie towaru w zamian za pieniądze. Celem jest też przyzwyczajenie klientów, że twój sklep (w realu lub online) to miejsce, w którym zawsze coś ciekawego się dzieje. Po to są drobne wydarzenia.

Drobne okazje nie wyglądają zjawiskowo na liście transakcji w miesiącu, ale w sumie potrafią przynieść całkiem niezłą sumkę. Doskonale wiedzą o tym sprzedawcy w supermarketach: klienci zwykle przychodzą po duże, tygodniowe zakupy, ale czasem wpadają po coś drobnego na kolację, pod mecz lub filmowy wieczór ze znajomymi. Wtedy kupują coś niewielkiego, a czasem przy okazji sięgną po coś ekstra. To ekstra jest dla supermarketu zyskiem dodatkowym.

Podobnie może postępować lokalny sklep. Codzienne, drobne promocje niewielkich produktów przyciągną klientów, którzy przy okazji swojej ulubionej kiełbasy czy porcji warzyw kupią jeszcze coś ekstra. W sklepie online sprawa wygląda na nieco trudniejszą. Choć klienci znacznie łatwiej mogą wejść do sklepu, by obejrzeć krótkoterminowe promocje i nowości, to zakup nie jest tak impulsowy – wpływa na to konieczność wysyłki, transportu zakupu do klienta. A wysyłka swoje kosztuje. Rzadko kiedy występują więc drobne zakupy same z siebie. Rozwiązanie: ustal promocję „darmowa wysyłka” i ustaw wartość zamówienia, żeby była dość niska, ale wciąż dla ciebie opłacalna. Możesz ustawić dodatkowy warunek zakupu wybranych produktów, ale nie jest to obowiązkowe.

Sklepy online posiadają znaczną przewagę nad sklepami w realu, ponieważ mogą częściej ściągać do siebie zainteresowanych klientów (wystarczy kliknąć i klient jest w sklepie) i tworzyć listy zakupów na później. Regularne publikowanie newsów w mediach społecznościowych (choć niekoniecznie wyłącznie promocji – czasem opublikuj coś bez ceny i linka do produktu) przyzwyczai nabywców, że u ciebie sporo się dzieje i że warto często zaglądać.

Sklepy offline mają nieco trudniej z regularnym docieraniem do klientów, ale jest to możliwe. Do ściągania nabywców służą im drobne wydarzenia specjalne. Może to być zbiórka krwi przed sklepem albo siedzibą firmy. Może to być konferencja prasowa lub ogłoszenie startu jakiegoś wydarzenia społecznego, kulturalnego, sportowego. Może to być wizyta eksperta, który będzie służył klientom darmowymi poradami, bezpłatne testy lub próby użycia urządzeń. Centra handlowe często organizują w weekendy atrakcje dla dzieci i rodziców: to też jest dobra metoda.

Pomysłów jest sporo. Co do zasady, nie ma lepszych ani gorszych: są tylko te, które lepiej odpowiadają twoim klientom i twojemu najbliższemu otoczeniu firmy (ulica, dzielnica, miasto). Testując drobne wydarzenia raz na tydzień lub dwa tygodnie, w ciągu nawet pół roku szybko znajdziesz metody, które ściągają najwięcej klientów i przynoszą sporo drobnych zakupów. (CBP)