Za nami Czarny Piątek i początek świąteczno-noworocznych szaleństw zakupowych. Jak przygotować się na kolejną falę ofert, skoro w opinii polskich klientów Black Friday to żart?

Tak, tak właśnie brzmi wniosek na podstawie kilku ostatnich lat. W opinii polskich klientów, Black Friday w sklepach działających na terenie Polski to żart. Mało ofert, niewielkie zniżki, nieciekawe produkty. Zupełnie nieodpowiednie w stosunku do szału przecen i zakupów, reklamowanych w drogich mediach masowych. Skoro wydajesz -naście, -dziesiąt lub -set tysięcy złotych na spot w telewizji, reklamę w radiu lub billboardy, to celujesz poza twoich stałych, lojalnych, wypróbowanych klientów. A tacy przypadkowi nabywcy nie kupią badziewia wyciągniętego z najciemniejszych kątów magazynu. Chcą coś ładnego, święcącego i z fajnym rabatem, żeby mogli pochwalić się znajomym na Facebooku lub Instagramie.

Zatem jeśli chcesz upłynnić trochę towaru w sezonie świątecznym poprzez masową promocję, przygotuj naprawdę dobrą ofertę. Daj 40, 50, 60 proc. zniżki. Wybierz popularne towary – nie te, które schodzą i tak, ale takie z drugiego czy trzeciego rzędu. Dobrej jakości, choć mniej znane. Za pół ceny klienci nie będą grymasić. I przede wszystkim: miej na stanie więcej niż 1 sztukę. Robisz reklamę masową, więc spodziewaj się masy klientów. Kilkanaście sztuk na jeden sklep to minimum przyzwoitości. W przeciwnym razie reklamą masową jedynie zepsujesz sobie wizerunek. Klienci zapamiętają, że nie znaleźli w twoim sklepie tego, czego szukali. Zapamiętają, że poczuli się wkręceni przez ciebie. Zaczną omijać twój sklep nie tylko podczas kolejnej fali wyprzedaży, ale też w okresach normalnej sprzedaży.

Czarny piątek nie taki atrakcyjny?

Inaczej wygląda sytuacja, gdy chcesz zdobyć transakcje od stałych, lojalnych klientów. W tym przypadku obniżka 50 proc. na popularne produkty nie zwróci ich uwagi. Albo już je kupili wcześniej, albo potrzebują produktów/usług bardziej zaawansowanych lub specjalistycznych – takich, na które klient masowy w ogóle nie spojrzy, bo nie wie, do czego są one potrzebne. Stałym klientom przygotuj ofertę indywidualną: niech złożą sobie zamówienie z tego, co potrzebują, a ty potem przydzielisz im rabat, darmową wysyłkę, darmowy prezent. Nie musisz iść głęboko z rabatem, bo stali klienci docenią twoje zaangażowanie i indywidualne podejście. Więcej frajdy sprawi im miły prezent-bonus do zamówienia niż 50 proc. zejścia z ceny. (CBP)