Używa go premier (w Polskiej Fundacji Narodowej, wobec niepełnosprawnych protestujących w sejmie) i używają go inne fundacje. Kłopot nie leży w samym modelu zarabiania, ale w tym, kto i do czego go używa. Kłopotem jest to, czy ten ktoś rozumie granicę stosowania, której przekroczenie wywoła protest tych, którzy dają pieniądze, i tych, którzy pieniądze otrzymują.

Model jest genialny w swej prostocie. Otóż zbieramy pieniądze od pewnej grupy społecznej (dawcy), powołujemy instytucję do zarządzania nimi („nasi”), po czym ta instytucja prowadzi projekty i rozdysponowuje pieniądze do innej grupy społecznej (odbiorcy). Model ten działa, gdy problemy odbiorców są na tyle duże lub skomplikowane, że nie da się ich rozwiązać prostymi sposobami, a przekazanie im bezpośrednio pieniędzy nie pomoże, bo nie są w stanie sami ogarnąć całości działań.

Świetnym przykładem dobrego zaprojektowania i działania tego modelu biznesu jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

WOŚP zbiera pieniądze od wszystkich chętnych obywateli (głównie mówiąc do młodych fanów muzyki oraz osób związanych w jakiś sposób ze szpitalami, głównie oddziałami dziecięcymi) i przekazuje je w formie rzeczowej (sprzętu medycznego) lub finansowej szpitalom. Same szpitale nie prowadziłyby takiej zbiórki, bo nie mają do tego umiejętności ani czasu. Również sami obywatele nie pomagaliby szpitalom na taką skalę, bo ludzie mają na głowie mnóstwo swoich codziennych problemów. Obecność fundacji jako elementu pośredniego pomaga skupić i zarządzać przepływem pieniędzy od dawców do odbiorców.

Słabym przykładem jest rządowy pomysł (który chyba już został porzucony, na szczęście) powołania nowej instytucji, która będzie wypłacać osobom niepełnosprawnym i ich opiekunom środki zabrane najwięcej płacącym podatnikom (w tym przedsiębiorcom).

Słaby to pomysł, ponieważ osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie potrzebują nie tylko dużych rozwiązań systemowych, ale po prostu pieniędzy na prowadzenie życia na rozsądnym poziomie. Opiekunowie sami przeznaczą je na to, czego ich podopieczni najbardziej potrzebują w danym tygodniu i miesiącu. Instytucjonalny przydział z góry pieluchomajtek lub lekkostrawnych posiłków w słoiczkach nic nie pomoże, gdy potrzebne są maści przeciw odleżynom. Przecież opiekunowie nie będą między sobą wymieniać przedmiotów! To jakieś więzienne obyczaje, które w normalnym społeczeństwie występują rzadko.

Dlaczego po ten model chętnie sięga władza?

Bo jednocześnie można zdobyć sympatię wyborców wśród odbiorców (bo dostają ekstra kasę), wśród publiczności niezaangażowanej (bo widzą, że władza robi coś dla ludzi), oraz zapewnić stanowiska do obsadzenia „naszym” (bo to pozwala utrzymać partię w ryzach: nagrodzić wiernych stanowiskiem i ukarać krnąbrnych odebraniem stanowiska).

Problem polega na tym, że pieniędzy nie można po prostu zabrać dawcom poprzez rozporządzenie (będą protesty, oj, będą) i nie można ich dawać odbiorcom według własnego widzimisię (będą protesty, takie jak ten obecny). Potrzebny jest pomysł na przekonanie i negocjowanie z dawcami i słuchanie potrzeb odbiorców. Do tego wymagana jest pokora, kreatywność, zmysł przedsiębiorczy. Wiele fundacji posiada te cechy – one działają świetnie i cieszą się zasłużonym szacunkiem dawców i odbiorców. Rząd i jego ławka ekspertów z politycznego zaplecza tych cech nie posiada, co udowodnili nieraz kompletnym brakiem empatii i wyczucia przyzwoitości.

Jak mogą na tym modelu skorzystać przedsiębiorcy?

Trzeba spojrzeć na swoją działalność poprzez pryzmat modelu:

  • klienci kupujący twoje produkty i usługi są dawcami,
  • ty jesteś instytucją,
  • odbiorcami jest społeczność lokalna.

Czasem przez współpracę z gminą, a czasem przez samodzielne działania promocyjne (sponsoring edukacji, kultury, środowiska naturalnego) możesz zdobyć wiele szacunku odbiorców i stać się ważną częścią ich lokalnego życia. Oczywiście, przekłada się to na stabilność przychodów, ale na pierwszym miejscu są/powinni być odbiorcy i dawcy. Instytucja – na końcu, bo i tak na siebie zarobi.

(CBP)

Uwaga: nagroda! W zamian za wypełnienie ankiety, o czym chcesz czytać na CoBoliPrzedsiębiorcę, oferujemy publikację twojej wypowiedzi z linkiem do twojej strony internetowej lub samego linka przy jednym z kolejnych artykułów na portalu (nawet z dramą – jeśli chcesz). Ankieta jest dostępna pod linkiem: https://www.research.net/r/PGHSR8D

Źródło grafiki: Alexas_Fotos, Pixabay.