Zbliża się końcówka roku, więc wiele branż wchodzi w okres podsumowań i nagród dla najlepszych. Nagrody motywują do większych starań tak zdobywców, jak też pretendentów, ale pełnią też inną funkcję – pokazują, gdzie szukać największych korzyści w rozwoju firmy.

Spójrzmy na tegoroczną listę kategorii nagród w konkursie Dolnośląskie Gryfy:

  • innowacyjny pomysł na biznes/rozwój dla średnich i dużych przedsiębiorstw,
  • innowacyjny pomysł na biznes/rozwój dla mikro i małych przedsiębiorstw,
  • Pionier Wieku Cyfrowego,
  • społeczna odpowiedzialność firmy,
  • dla samorządów za sukces w tworzeniu własnej, lokalnej marki,
  • Ambasador Dolnego Śląska,
  • Dolnośląski Produkt Roku,
  • Sukcesja z sukcesem,
  • Osobowość Dolnego Śląska.
Dla nas brzmi to jak w pełni legalna ściągawka „co robić, żeby świetnie funkcjonować”.

Teoretycy biznesu zaraz zaczęliby kręcić nosem, że sens projektów kryjących się za nagrodami uzewnętrznia się dopiero, gdy wszystkie te projekty zakończyły się pełnym sukcesem. Ale w praktyce dobrze jest, gdy firma celuje nawet jeden z tych obszarów – ale robi to z pasją i przekonaniem.

Ową pasję i przekonanie widać w regularnej działalności biznesowej, zgodnie z podejściem tygodniowej iteracji przychodów i działań sprzedażowych. Wszystkie nagrody to projekty wieloletnie, które trzeba odpowiednio zaplanować pod kątem finansów i inwestycji pieniędzy oraz czasu przedsiębiorcy i pracowników. Nawet taka kategoria jak Produkt Roku – która pozornie z definicji dotyczy jednego, wybranego roku – nie oznacza, że prace nad produktem trwały jeden rok. Pamiętajmy, że produkt muszą zaakceptować i kupować klienci. Przekonanie ich do oferowanego poziomu jakości produktów czy usług trwa dłużej niż 12 miesięcy.

Krótkie przemyślenia odnośnie kategorii.

Innowacyjne pomysły dla różnej wielkości firm pokazują, że nawet w Polsce, pozornie konserwatywnej i przeostrożnej, można wprowadzać nowe pomysły, które znajdują swoje miejsce na rynku.

Podobnie Pionier Wieku Cyfrowego: informatyka w biznesie to dziś podstawa, zwłaszcza że baza klientów w Polsce to 38 mln osób. Można nie ufać informatyce, można bać się cyberprzestępców, ale koniec końców w zwykłych programach nie da się prowadzić firmy zatrudniającej kilkaset osób i mającej kilkuset klientów.

Społeczna odpowiedzialność wskazuje, że warto dbać o środowisko lokalne firmy. Istnieje wiele niezbyt drogich działań, które polepszą życie ludzi, stan środowiska, i poszerzą możliwości spędzania wolnego czasu. Trzeba tylko nabyć wrażliwość i je zauważyć. Ta nagroda budzi tą wrażliwość.

Sukces w tworzeniu marki lokalnej i Ambasador Dolnego Śląska to projekty, dzięki którym lokalne przewagi zostają pokazane na większym forum. Choć pieniądze najlepiej funkcjonują w przestrzeni bez map i granic, to ludzie, którzy te pieniądze pomnażają, szukają autentycznych, oryginalnych i interesujących wrażeń. Odpowiednio zaprezentowana lokalność jest świetnym źródłem takich wrażeń. Nie musisz silić się na bezwyrazową globalność, możesz być sobą.

Produkt Roku to bardzo ogólna kategoria, która dla nas oznacza podkreślenie, że klienci są w biznesie najważniejsi. To oni kupują, to oni dostarczają informacje do iteracji sprzedaży w kolejnych tygodniach, to oni uznają marki za wartościowe i postanawiają skrócić sobie proces zakupu (a tobie oczekiwanie na przychody).

Sukcesja z sukcesem to poważny problem przyszłości firm: co się stanie, gdy założyciel – charyzmatyczna i zaangażowana osoba – przejdzie na emeryturę na skutek wieku, wypalenia lub chęci konsumpcji osiągniętego sukcesu? Co stanie się z klientami, z relacjami, z zaufaniem? (Zastanawialiśmy się trochę nad tym w tekście o sprzedaży firmy za milion.) Znalezienie następcy, który zachowa dobre rzeczy z przeszłości i wprowadzi nowe rzeczy, to duże wyzwanie. Świetnie, że w Polsce są firmy, którym się to udaje.

I wreszcie Osobowość. Czy to nie jest nieco powtarzająca się nagroda? Czy ktoś widział kiedyś człowieka z osobowością, który nie odniósł sukcesu, który nie wspierał słusznych spraw, który nie dbał o klientów, który nie wprowadzał nowinek? A jednak osobowość jest w cenie – być może dlatego, że wciąż wielu przedsiębiorców traktuje swoje powołanie przedsiębiorcy jako przykrość, jako pomyłkę, jako nużący obowiązek. Może wielu przedsiębiorców straciło z oczu przyjemność ze sprzedaży, z planowania tygodniowego finansów, w obmyślaniu i testowaniu nowych sztuczek sprzedażowych, w rozmawianiu z klientami i obsłudze ich? Nagroda Osobowości powinna przypominać nam, że robiąc biznes, nie musimy wypierać się własnego „ja”, nie musimy nikogo naśladować, być nieuprzejmi i cwaniakować. Osobowość to ktoś, z kimś warto robić biznes, nawet jeśli jest to nasza konkurencja. Dlatego wszyscy powinniśmy stawać się osobistościami w swojej branży – nawet jeśli nie dostaniemy za to żadnej błyszczącej nagrody. Sympatia innych, ale przede wszystkim sympatia wobec samych siebie jest największą nagrodą. (CBP)