Właśnie ukazała się najnowsza edycja badania „Monitor rynku pracy”, prowadzonego przez Randstad Polska. Jak zwykle, parę ciekawych wniosków. Najważniejszy: pracownicy oczekują od ciebie w tym roku – i to na początku roku, czyli styczeń-luty – ekstra pieniędzy: w formie podwyżki lub nagrody.

W sumie na pieniądze czeka nieco ponad jedna trzecia badanych pracowników. Najbardziej niecierpliwie wyglądają pieniędzy mieszkańcy zachodnich regionów kraju (43 proc.). Oczekiwania ekstra wypłaty na początku roku częściej sygnalizują kobiety (38 proc.) i najmłodsi pracownicy poniżej 30 roku życia (43 proc.). Jeśli chodzi o stanowiska, to podwyżek spodziewają się kierownicy średniego szczebla (43 proc.), technicy i robotnicy wykwalifikowani (40 proc.) oraz mistrzowie i brygadziści (40 proc.).

Czy warto pakować pieniądze w średni szczebel?

Zestawienie stanowisk jest bardzo ciekawe, ponieważ pokazuje, że mimo zachwytu nad gospodarką opartą na wiedzy, innowacyjnością, nowoczesnymi technologiami, to wciąż w polskich firmach największą rolę odgrywa średni szczebel. Organizacja pracy w polskich firmach wciąż pozostaje w tyle za światowymi trendami, wydajnością – a więc też efektami i przychodami. Regularnie powtarzamy sobie, że polskie produkty i polskie marki nie powinny mieć żadnych kompleksów w konkurencji z zagranicznymi dostawcami. Jednak powtarzanie sobie, a rzeczywistość sobie. Może w tym tkwi sekret sukcesu polskich firm, które udanie wyszły poza Polskę (jest ich naprawdę mnóstwo, w niemal każdej branży znajdą się 2-3 takie przedsiębiorstwa)? Przesunięcie pieniędzy ze szczebla, który myśli o swojej karierze awansami i nagrodami, na szczeble, bezpośrednio związane z ofertą? Przycięcie średniego szczebla poprzez postawienie na samodzielnych pracowników produkcji i wsparcia, wprowadzenie informatyki i nienachalna wymiana kilkunastu „mistrzów” na kilku superkompetentnych menedżerów?

Firma/przedsiębiorca zarabia więcej, więc może tymi pieniędzmi wynagrodzić wkład pracowników w sukces. Ale wkładanie pieniędzy w średni szczebel coraz częściej przypomina płacenie podatku dochodowego. Jest nakaz, że trzeba. Mamy gotówkę na koncie, więc możemy zrobić ten przelew do skarbówki. A jednak poczucie marnowania pieniędzy jest bardzo silne. Moglibyśmy włożyć te pieniądze w nasze firmy i uzyskać jeszcze więcej przychodów, zysków, podwyżek i nagród dla pracowników. Moglibyśmy tymi pieniędzmi nagrodzić wysiłek pracowników produkcji lub jeszcze bardziej zmotywować menedżerów do opracowywania nowych pomysłów na sprzedaż. Tymczasem gotówka znika w średnim szczeblu.

Nie zachęcamy do rozpoczynania roku od rewolucji, ale może tym razem warto chwilę pomyśleć nad strukturą podwyżek i nagród: czy dotychczasowa naprawdę spełnia swoje zadanie, czyli czy przyczynia się do działania firmy? Oczywiście, jeśli twoim celem jest utrzymanie obecnego stanu, nie należy nic zmieniać. Ale jako właściciele i przedsiębiorcy zwykle wolimy mieć dodatkowe 100 tys. w skali roku niż ich nie mieć. Średni szczebel

Źródło materiału (badanie rynku pracy): Randstad.

Źródło grafiki: Pixabay. (CBP)